Ostatnie tygodnie przyniosły w Suwałkach prawdziwie arktyczne warunki. Temperatura spadająca w okolice –20°C sprawia, że miasto zwalnia, a przyroda przechodzi w tryb przetrwania. Jako Zarząd Dróg i Zieleni często otrzymujemy w takich momentach pytania od mieszkańców: czy drzewom nie jest „za zimno”? Dlaczego nocą słychać trzaski i pęknięcia? Czy to oznaka zagrożenia?
Spokojnie – to naturalne zjawiska. Wyjaśnijmy je krok po kroku.
Zimowy sen drzew – biologiczna strategia przetrwania
Drzewa w naszej strefie klimatycznej są doskonale przygotowane na mrozy. Zimą przechodzą w stan głębokiego spoczynku. Krążenie soków w drzewach zostaje znacząco ograniczone lub niemal całkowicie ustaje, a woda w komórkach jest częściowo „zastępowana” przez naturalne substancje ochronne – coś w rodzaju biologicznego antyzamarzacza. Dzięki temu tkanki nie pękają od środka.
W Suwałkach, gdzie niskie temperatury są czymś normalnym, gatunki takie jak lipy, klony, brzozy czy sosny są przystosowane do silnych mrozów i traktują je jako element naturalnego cyklu.
Dlaczego drzewa „trzeszczą”?
Przy temperaturach rzędu –15 czy –20°C wiele osób słyszy w parkach i przy ulicach charakterystyczne trzaski, czasem przypominające strzały. To tzw. pęknięcia mrozowe.
Drewno, podobnie jak metal czy beton, kurczy się pod wpływem niskiej temperatury. Problem pojawia się gdy pień ochładza się bardzo szybko, a zewnętrzne warstwy kurczą się szybciej niż wnętrze, wtedy powstają naprężenia, które muszą się „rozładować”.
Efekt? Głośny trzask. Najczęściej słychać go nocą lub nad ranem, gdy mróz jest najsilniejszy, a miasto cichnie.
W Suwałkach takie odgłosy najłatwiej usłyszeć w otwartych przestrzeniach: w Parku Konstytucji 3 Maja, nad Zalewem Arkadia, na bulwarach nad Czarną Hańczą czy przy starszych drzewostanach wzdłuż ulic.
Czy pęknięcia są groźne?
W większości przypadków – nie. Drzewa potrafią same zabliźniać drobne pęknięcia. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy mróz łączy się z silnym wiatrem, a na gałęziach zalega ciężki, mokry śnieg lub drzewo było wcześniej osłabione (np. chorobą lub uszkodzeniami).
Dlatego pracownicy Działu Zieleni Miejskiej ZDiZ w okresie silnych mrozów prowadzą objazdy kontrolne. Sprawdzamy, czy:
- na konarach nie zalega nadmierna ilość śniegu,
- nie pojawiły się złamania lub nadłamania gałęzi,
- drzewa nie stanowią zagrożenia dla pieszych i zaparkowanych pojazdów.
Jeśli istnieje ryzyko złamania – reagujemy na bieżąco, usuwając śnieg lub zabezpieczając niebezpieczne fragmenty.
Mróz a codzienne bezpieczeństwo
Warto pamiętać, że przy tak niskich temperaturach nawet zdrowe drzewo może zrzucić suchą gałąź. To rzadkie, ale możliwe. Dlatego zimą, szczególnie podczas dużych mrozów:
- lepiej nie parkować bezpośrednio pod starymi drzewami,
- warto zachować ostrożność podczas spacerów w parkach i zadrzewionych alejach.
Zima potrzebna drzewom
Choć –20°C brzmi groźnie, dla przyrody to ważny moment. Silny mróz ogranicza rozwój szkodników, reguluje cykl wegetacyjny oraz pozwala drzewom „zresetować się” przed wiosną.
Z punktu widzenia Działu Zieleni Miejskiej można powiedzieć jedno: drzewa w Suwałkach wiedzą, jak przetrwać zimę. A my – jako Zarząd Dróg i Zieleni – czuwamy nad tym, by ten naturalny proces był bezpieczny także dla mieszkańców.
Zima jeszcze potrwa, ale każde takie mroźne dni przybliżają nas do wiosny i nowego sezonu zieleni w mieście.